Wycieczka na trasie Ojców – Kraków – Wieliczka

W dniach 17 – 19 czerwca 2013 r. grupa 45 słuchaczy Wrzesińskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku była na wycieczce w Małopolsce. Wyjazd z Wrześni wczesnym rankiem trasą przez Miłosław, Kępno, Milicz, Wrocław do Ojcowa.

Najmniejszy z 23 parków narodowych w Polsce, Ojcowski Park Narodowy, utworzony w 1956 r. w powiecie krakowskim, zwiedzaliśmy z przewodnikiem, panem Markiem. W Muzeum Przyrodniczym im. prof. Szafera, mieszczącym się w budynku „Pod Łokietkiem”, obejrzeliśmy film w technologii 3D przedstawiający historię powstania parku w dolinie Prądnika; od prehistorii do czasów współczesnych. W salach wystawowych obejrzeliśmy właściwą ekspozycję, podzieloną na 4 części:

  1. eksponaty z zakresu geologii,
  2. rekonstrukcję jaskini z formami naciekowymi,
  3. makietę OPN w skali 1:2000,
  4. prezentację przyrody Doliny Prądnika na multimedialnych stanowiskach i dioramie.

W obrębie Ojcowskiego Parku Narodowego zwiedziliśmy krasową Jaskinię Łokietka, obejrzeliśmy wybudowany przez Kazimierza Wielkiego Zamek na Pieskowej Skale, Maczugę Herkulesa oraz drewnianą kaplicę „Na Wodzie” nad Potokiem zbudowaną w 1901 r. Z Ojcowa pojechaliśmy na miejsce zakwaterowania w Luborzycy, miejscowości malowniczo położonej w okolicy Krakowa (20 minut do centrum). W Domu Kolpinga zajęliśmy wszystkie pokoje pensjonatu, wieloosobowe, ale wygodne, z łazienkami. Na miejscu mieliśmy zagwarantowane również wyżywienie – śniadania i obiadokolacje, smaczne i obfite.

Drugi dzień wycieczki to zwiedzanie Krakowa.

Naszą wędrówkę po mieście rozpoczęliśmy od żydowskiej dzielnicy Kazimierz, gdzie zwiedziliśmy imponującą synagogę Tempel, zbudowaną w latach 1860 -1862 w stylu mauretańsko-neorenesansowym. Synagoga bardzo zdewastowana przez hitlerowców podczas II wojny światowej została gruntownie odremontowana, ostateczny proces renowacji ukończono w 2000 r. Bogate wnętrze synagogi, z barwnymi witrażami, ozdobnymi stiukami, stylizowanymi wzorami na stropach i ścianach galerii dla kobiet podziwialiśmy słuchając barwnie przedstawionej historii bóżnicy Tempel i krakowskiej dzielnicy żydowskiej, a także ciekawostek z kultury i życia Żydów. Po wyjściu z synagogi zwiedziliśmy niedaleko stojący kościół i klasztor oo. Paulinów na Skałce z XVII w, z sadzawką św. Stanisława Biskupa z kamiennym ogrodzeniem i Ołtarzem Trzech Tysiącleci na dziedzińcu klasztornym. W krypcie świątyni znajduje się drugie, obok Wawelu, miejsce spoczynku słynnych Polaków, zwane Panteonem Narodowym lub Cmentarzem Wielkich Polaków. Tu pochowani są m.in. Jan Długosz, Wincenty Pol, Ignacy Kraszewski, Adam Asnyk, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Czesław Miłosz. Z Kazimierza spacerkiem przeszliśmy na Stare Miasto i lewym brzegiem Wisły na wzgórze Wawel. Zwiedziliśmy Bazylikę Archikatedralną pw. św. Stanisława i św. Wacława, najważniejszą świątynię w kraju, wspaniały zabytek, symbol starej stolicy Polski. To z nią związane było życie królów Polski, w niej przyjmowali królewską koronę, chrzcili dzieci, zawierali śluby, a po śmierci składano tu ich szczątki.

Pomiędzy filarami nawy głównej obejrzeliśmy sarkofagi królów Polski: Władysława Łokietka, Kazimierza Wielkiego, Władysława Jagiełły i naprzeciw kaplicy Zygmuntowskiej z białego marmuru sarkofag i relikwiarz św. królowej Jadwigi. W centrum nawy głównej znajduje się konfesja (baldachimowy ołtarz) św. Stanisława Biskupa i Męczennika, głównego – obok św. Wojciecha patrona Polski, wykonana z czarnego marmuru z relikwiami świętego umieszczonymi w srebrnej trumnie spoczywającej na ramionach aniołów. Katedrę otacza 18 kaplic, przy kilku najciekawszych, najcenniejszych zatrzymaliśmy się dłużej, np. przy Kaplicy Zygmuntowskiej (nakrytej złoconą kopułą), Potockich, Świętokrzyskiej oraz Ukrzyżowanego Chrystusa z Czarnym Krucyfiksem św. Jadwigi z XIV w. Podziwialiśmy ołtarz główny z XVII w., bogato złocony i pięknie rzeźbione stalle w prezbiterium. W podziemiach katedry byliśmy w Krypcie Wieszczów Narodowych z prochami Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, ziemią z grobu Cypriana Norwida  i tablicą upamiętniającą Fryderyka Chopina, potem w  Krypcie św. Leonarda  ze szczątkami m.in. Tadeusza Kościuszki, księcia Józefa Poniatowskiego, króla Jana III Sobieskiego i jego żony Marysieńki, Władysława Sikorskiego oraz w  Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, gdzie spoczywają prochy marszałka Józefa Piłsudskiego, urna z ziemią z grobu matki Piłsudskiego i trumny zmarłych tragicznie 10.04.2010 r. w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Stromymi schodami wspięliśmy się na Wieżę Zygmuntowską, by na III piętrze zobaczyć największy historyczny dzwon w Polsce – potężny 11 – tonowy Dzwon Zygmunta z 1521 r. oraz mniejsze dzwony na I i II piętrze wieży. Po krótkim odpoczynku i zaspokojeniu pragnienia w ogródku kawiarnianym na placu przy katedrze udaliśmy się w stronę Starego Miasta. Na Franciszkańskiej zatrzymaliśmy w miejscu spotkań krakowian z papieżem bł. Janem Pawłem II, zwiedziliśmy też bazylikę pw. św. Franciszka z Asyżu, gdzie znajduje się replika Całunu Turyńskiego. Ulicą Bracką doszliśmy do Rynku Głównego, by poznać i podziwiać najbardziej charakterystyczne zabytki Krakowa Sukiennice i Kościół Mariacki. W Kościele Mariackim  wybudowanym w końcu XIV w. w stylu gotyckim, z polichromiami wykonanymi przez Jana Matejkę i witrażami Stanisława Wyspiańskiego największym skarbem jest gotycki ołtarz Wita Stwosza ze scenami z życia Chrystusa i Marii, wykonany z drzewa dębowego. Przepiękne są kolorowe stalle w prezbiterium,  przedstawiające podobnie jak ołtarz główny sceny z życia Chrystusa i Matki Bożej. Z kościołem związany  nierozerwalnie jest wygrywany co godzinę z wyższej wieży na cztery strony świata hejnał mariacki. Budynek obecnych Sukiennic pochodzi z lat 70-tych XIX w., ale pierwsze kramy sukienne powstały w XIII w. za czasów Bolesława Wstydliwego. Dzisiaj Sukiennice również spełniają funkcje handlowe, jednak zamiast kupców odwiedzają je przede wszystkim turyści. W czasie wolnym po zwiedzeniu zabytków mogliśmy pospacerować wkoło Rynku, zajrzeć do najsłynniejszych lokali (Wierzynek, klub Pod Jaszczurami, Piwnica Pod Baranami), zatrzymać się przy Ratuszu, zakupić w kramach Sukiennic drobne upominki dla najbliższych i usiąść przy kawie lub lodach w jednej z licznych kawiarenek mieszczących się w okolicznych kamienicach, tym bardziej, że upalny dzień dał się wszystkim we znaki (najgorętsze dziś miasto w Polsce 320 C). Upalna pogoda nie  odebrała nam jednak ochoty na wieczorne spędzenie czasu przy ognisku, na terenie pensjonatu. Pieczenie kiełbasek, wspólne śpiewanie, opowiadanie dowcipów trwałoby dużo dłużej, gdyby nie perspektywa pakowania bagaży i opuszczenia Domu Kolpinga następnego dnia po śniadaniu.

W trzecim dniu wycieczki zwiedzaliśmy ciekawe miejsca w okolicy Krakowa.

W Niepołomicach, w centrum miasta zobaczyliśmy gotycki Zamek Królewski wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego i rozbudowany za czasów Jagiellonów oraz przebudowany na styl renesansowy za Zygmunta Augusta. Wielokrotnie niszczony przez najeźdźców, wojny i pożary był odbudowywany, przebudowywany zewnątrz i wewnątrz. Po I rozbiorze Polski Austriacy rozebrali II piętro zamku i przeznaczyli go na koszary, a w kompletną ruinę zamek popadł w okresie powojennym. Dopiero prace renowacyjne podjęte w latach 1991 -2007 przywróciły mu dawną świetność. Obecnie mieści się w nim muzeum przyrodnicze, restauracja, hotel i centrum konferencyjne. Na wewnętrznym dziedzińcu mogliśmy podziwiać klatki schodowe i krużganki królewskiej siedziby, zwanej „drugim Wawelem”, z której wyruszały wyprawy myśliwskie do Puszczy Niepołomickiej.

Z Niepołomic udaliśmy się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, miejsca pielgrzymek do słynącego łaskami obrazu Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny Kowalskiej, wg. której wizji obraz został namalowany. Na terenie Sanktuarium zwiedziliśmy wybudowaną w latach 1999-2002 dwupoziomową, elipsoidalną Bazylikę z 77 -metrową wieżą widokową, na której taras wjechaliśmy windą, by podziwiać rozległą panoramę okolicy. Byliśmy w górnym kościele z kopią cudownego obrazu w ołtarzu głównym. Byliśmy też w usytuowanej tuż obok kościoła kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu. W dolnym poziomie kościoła znajduje się pięć kaplic ufundowanych przez kościoły z Węgier, Niemiec, Słowacji, Grecji i Włoch. Łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego mogliśmy zobaczyć w bocznym ołtarzu kaplicy św. Józefa, będącej częścią neogotyckiego zespołu klasztornego Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wzniesionego w latach 1889 – 1891. Pod obrazem znajdują się relikwie św. Faustyny. Krótko trwał przejazd do niedaleko położonej Wieliczki, gdzie zwiedziliśmy Kopalnię Soli  „Wieliczka” wpisaną w 1978 r. na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego Unesco, której historia sięga XII w. My w czasie 2 -godzinnego zwiedzania przeszliśmy krętymi chodnikami trasę turystyczną liczącą 3 km, pokonaliśmy 800 schodów na 3 poziomach kopalni z 9 istniejących, by znaleźć się na głębokości 135 m pod ziemią. Obejrzeliśmy 20 pięknych komór i kaplic wykutych w skale, niesamowite podziemne jezioro i unikalne solne rzeźby o charakterze religijnym i postaci zasłużonych Polaków. Zachwycały w ciekawy sposób pokazane fragmenty historii kopalni: narzędzia i urządzenia służące do wydobycia i transportu soli, warunki pracy górników i życie w kopalni. Niezatarte wrażenie wywarła i zachwyciła nas kaplica św. Kingi – największa podziemna świątynia na świecie. Podłoga jest wykonana z jednolitej solnej bryły, a pod sufitem wiszą żyrandole z solnymi kryształami. Ściany zdobią płaskorzeźby i wyrzeźbione w ścianach solnych przepiękne obrazy ( m.in. „Ostatnia wieczerza”). W lśniącym wyjątkowym blaskiem pomieszczeniu kaplicy czuliśmy się jak w innym, zaczarowanym świecie. Zwiedzanie kopalni zakończyliśmy krótkim odpoczynkiem przy kawie w Karczmie Górniczej, po czym windą wyjechaliśmy na powierzchnię. Ostatnim punktem programu zwiedzania dzisiejszego dnia był Klasztor Benedyktynów w Tyńcu z XI w. Wzniesiony na górze z białego piaskowca zwany jest ” klasztorem na białej skale”. Klasztor był wiele razy odbudowywany i przebudowywany po zniszczeniach dokonanych przez najeźdźców i działania wojenne. W kościele z gotyckim prezbiterium i barokową nawą zachwyca główny ołtarz bogato złocony, wykonany w 1860 r. z czarnego marmuru oraz niezwykła ambona w kształcie łodzi oplecionej siecią, utrzymana w czarno-złotej tonacji. Na dziedzińcu znajduje się studnia z daszkiem z 1620r. zbudowana bez użycia gwoździ. W pięknie odrestaurowanym budynku dawnej biblioteki mieści się ekspozycja muzealna, Benedyktyński Instytut Kultury oraz Dom Gości. W przyklasztornym sklepiku mogliśmy zaopatrzyć się w produkty wytwarzane przez mnichów wg tradycyjnych klasztornych receptur, m.in. miody, syropy, nalewki, zioła, zestawy przypraw i słodycze. Dłuższą przerwę w drodze powrotnej mieliśmy w Koziegłowach, gdzie w stylowej Karczmie „Stary Młyn”, położonej przy trasie Warszawa – Katowice zatrzymaliśmy się na ciepły posiłek.

A potem jazda w kierunku Poznania, w bliskie sercu strony, znajome nazwy miejscowości, bo coraz bliżej Wrześni. I wreszcie jesteśmy u siebie. Do widzenia, do widzenia, do szybkiego zobaczenia zaśpiewaliśmy przed wyjściem z autokaru i udaniem się do swoich domów. Do zobaczenia na następnej wycieczce! We wrześniu, w Bieszczadach!

Relacja: Maria Nowaczyk

Powrót

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: